Facebook wyrzuca z siebie Krasnalsów i stronę domagającą się dymisji niejakiego Hinca, ekonoma kultury w Poznaniu. Swego czasu Google podejmuje współpracę z Chinami, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się nieprawomyślnych poglądów.
W Wikipedii moderatorzy zablokowali swego czasu życiorys naszego prezydenta przed wyborami, aby nie ruszać kompromitującej opowieści jak to 16 latek był działaczem studenckim w marcu 68. Film o założycielu Facebook z pewnością zgarnie deszcz Oskarów. O czym to świadczy - a nowym "subtelnym" o sojuszu wielkich pieniędzy z "wolna kulturą".
Jako człek wiekowy pamiętam czasy, w których każda ekspedientka miała taką samą władzę jak Pierwszy Sekretarz PZPR. Mogła temu sprzedać komu chciała, a nie sprzedać - każdemu, którego nie lubiła. W Facebooku podobnie - jak ktoś Ciebie nie lubi może tylko kliknąć. Wielka ilość "nielubień" usuwa gościa czy gościową z wolnej trybuny.
To samo jak z tak zwaną oglądalnością. Walnięcie w pilota oznacza akceptację. I byt. Nielubienie to NIE-BYT. Problem w tym, że kto puka w pilota i wali mychą - nie wiadomo.
Mój kumpel, malarz Jacek S. mawiał jeszcze w czasach, gdy nie było kuratorów tylko krytycy i tak zwani komisarze, że to BARMANI SZTUKI. Barman to jak bramkarz w klubie - głównie moskiewskim. Tego wpuści, tego nie, zalanemu ziomalowi wódę sprzeda a trzeźwemu obcemu nie - BO TAK.
W Internecie taki BARMANEM jest moderator. Na rozlicznych forach królują posty z błędami ortograficznymi - wulgarne, obraźliwe, a odrzucane są mądre i wnikliwe, bo jacyś odmóżdżeni goście klikają naruszenie zasad. I MODERATOR USUWA. Podobnie jak nasze służby graniczne spokojnych Mongołów czy Wietnamczyków - pozostawiając bandziorów i agentów.
Moderatorzy i właściciele serwerów zaczynają przypominać odmóżdżonych urzędników skarbowych i emigracyjnych. Chciałbym przypomnieć zasadę powstania Internetu, która przyświecała ludziom kontrkultury lat 70, a wzięła się z hippi i punka: NIKT NIE JEST NIELEGALNY.
W ramach protestu proponuję hasło: "a na drzewach zamiast liści będą wisieć (-) moderatorzy."
Oczywiście wirtualnie - nikomu nic się nie stanie, a to że się nie rymło - no cóż nie każdy musi być. raperem.
w imieniu ARTWAKATU Jac (znany jako Jacky Thinker)
http://thekrasnals-pl.blogspot.com/2011/02/facebook-cenzura-krasnals.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz